Wolisz oglądać, zamiast czytać? Łap podsumowanie transmisji live: Tutaj

Dla Twojego psa najbardziej naturalną rzeczą pod słońcem jest przebywanie ze swoim stadem. Zadaniem opiekuna jest nauczenie go bycia zrelaksowanym również, kiedy zostaje w domu bez Ciebie. Jest to proces, który może trwać nawet kilka tygodni, czy miesięcy. Trudniej może być w przypadku psiaków po schronisku, a najłatwiej w przypadku młodziutkich zwierzaków. Jednak nie ma reguł! Wszystko zależy od wrażliwości, temperamentu i doświadczeń psa!

Większość z nas, z powodu pandemicznego roku, wiele czasu spędza w domu. Powrót do aktywności zawodowej jest trudny nie tylko dla Ciebie, ale również (lub nawet bardziej!) dla psa. Nie rozumie on, dlaczego nagle ma zostawać sam. Może to powodować nerwowość, stres i frustrację. A co za tym idzie, niszczenie przedmiotów lub załatwianie się w domu. Dlatego polecam naukę zostawania samemu praktycznie od początku. Dajcie sobie na to czas!

Łap kilka konkretnych wskazówek. Jeśli okażą się niewystarczające, skonsultuj się z behawiorystą. Będzie Cię to kosztowało mniej, niż zniszczenia mienia, którego może dopuścić się zdenerwowany pies:

  1. W czasie, kiedy masz możliwość długiego przebywania z psem (np. urlop, kwarantanna, praca zdalna, itp.), spędzaj trochę czasu bez obdarzania psa uwagą. Zacznij od kilku minut 2x dziennie, stopniowo wydłużając czas nawet do 2 godzin. Poczytaj książkę, obejrzyj film i pozwól psiakowi w tym czasie się ponudzić. Nie może kojarzyć Twojej obecności tylko ze świetną zabawą.
  2. Powoli wprowadzaj zostawianie psa w osobnym pomieszczeniu. Zanim zaczniesz zamykać za sobą drzwi, użyj bramki rozporowej – pies cały czas Cię przez nią widzi, dzięki czemu będzie mu łatwiej. Wychodząc za bramkę, a później drzwi, zostaw psiakowi coś, co go zajmie. Wiesz najlepiej, co by to mogło być! Korzystaj z pomocy takich jak: maty węchowe lub do lizania, gryzaki, zabawki, itp. Zanim skończy się nimi zajmować, wróć do psa. Jeśli nie zdążysz i pies zacznie się denerwować, odczekaj chwilę i wróć dopiero jak się uspokoi.
  3. Niektóre psy uspokaja mówienie: “dobry pies, nic złego się nie dzieje, poczekaj”, a u innych psów wywoła to napięcie lub ekscytację. Sprawdź, jak reaguje Twój pies. Jeśli niezbyt dobrze – niczego nie mów.
  4. Zostawiaj psiaka w różnych pomieszczeniach i sprawdź, w którym czuje się najlepiej. To właśnie tam najlepiej go zostawić, kiedy zaczniesz wychodzić z mieszkania. Usuń przedmioty, które mógłby zniszczyć. Zostaw legowisko, zabawki, wodę.
  5. Gdy pójdziecie już o krok dalej i opuścisz dom, nie żegnaj się z psem, ani wylewnie nie witaj. Nie głaszcz, nie pocieszaj, nie tłumacz, postaraj się spokojnie oddychać i kontrolować postawę. Przecież nic złego się dzieje, za moment wrócisz! Przy wychodzeniu nie rób zamieszania, nie hałasuj, zrób to sprawnie i szybko. Nie wracaj, kiedy pies wyje lub szczeka. Cierpliwie wyczekuj momentu, kiedy na moment przestanie i dopiero wtedy wejdź. Inaczej pies nauczy się, że właśnie hałasowaniem przywołał Cię z powrotem. A jeśli to zadziałało, z całą pewnością będzie powtarzał “przywoływanie” opiekuna.
  6. Dla niektórych psów świetnym rozwiązanie jest zostawanie w klatce kennelowej, ale o tym napiszę kolejnym razem 🙂
  7. Regularnie stosuj powyższe sposoby, stopniowo wydłużając czas psiaka w samotności.

I najważniejsze!

Gdy wrócisz i okaże się, że Twój pies to niezły wandal i nie masz już kapci lub czegoś innego, NIE KARAJ GO! To, że zwierzę obniża pozycję, podkula ogon nie oznacza, że czuje się winny. Nie rozumie, co zrobił źle i prawdopodobnie nawet nie pamięta swojego przewinienia. Widzi tylko i wyłącznie wkurzonego człowieka, który na niego krzyczy i przejawia negatywne emocje. Karaniem psa z pewnością nie nauczysz go prawidłowego zachowania, a możesz spowodować, że zacznie się Ciebie bać i wcale nie ucieszy się na powrót. A jak nauczyć innego zachowania? To już jest całkiem inny temat, o którym porozmawiamy wkrótce!

Przydało się?

PRZEKAŻ DALEJ!